Porównaj (0)

Kalorii coraz mniej, a waga rośnie!

Kalorii coraz mniej, a waga rośnie!

Wydaje się dość oczywistym fakt, że jeśli spożywamy duże ilości jedzenia i prowadzimy siedzący tryb życia, to jest tylko kwestią czasu aż nasza waga podskoczy do góry. Jakie jest więc zdziwienie osób, które pomimo diety i ćwiczeń obserwują przyrost tkanki... tłuszczowej! A to także się zdarza! Dowiedzmy się dlaczego.

Znasz ten schemat? Bogate w białko i węglowodany śniadanie, syty obiad i lekkostrawna kolacja np. gotowane warzywa z porcją mięsa. W międzyczasie dwie przekąski, najlepiej białkowe. Wreszcie trening. Robisz dosłownie wszystko, co trzeba, a efektów brak. Czasem tylko dostrzegasz wahania na wadze... która pnie się do góry! W czym tkwi problem?

Bardzo często nie zwracamy na nie uwagi, a mogą okazać się zgubne. Mowa oczywiście o przekąskach, przegryzkach! Po większość sięgamy intuicyjnie, nieświadomie... Jest to bardzo zły nawyk, który może nas kosztować kilka nadprogramowych kilogramów. Bowiem nawet jeśli zjadamy tylko garść chrupek w biegu, to bardzo często już po chwili sięgamy po kolejną, a potem znowu, i następną... W ten sposób jesteśmy w stanie dostarczyć nawet drugie tyle kalorii, ile wyciągamy z głównych posiłków! Nic więc dziwnego, jeśli nasza waga rośnie!

A co jeśli naszej diecie nie można niczego zarzucić, a sytuacja jest taka sama? Wtedy przyczyny należy się doszukiwać w... treningu! Nieprawdopodobne, a jednak! Bywa, że i z aktywnością fizyczną możemy przesadzić. Wówczas błędem jest brak wystarczającego czasu poświęconego na regenerację, której nasz organizm potrzebuje.

Także osoby, które na przemian, odżywiają się właściwie, by potem zastosować "rewolucyjną" głodówkę, by następnie znów wrócić do starych nawyków żywieniowych mogą się spodziewać przyrostu masy ciała. Jest to skutek rozstrojenia całego metabolizmu, który w podobnej sytuacji dosłownie świruje, nie będąc pewnym, co się dzieje!

"Przemyconych" kalorii możemy się także doszukiwać w napojach, które często wypijamy w dużych ilościach, nieświadomi, jak bardzo możemy sobie tym zaszkodzić. Bardzo często, jeśli nie możemy czegoś zgryźć, bagatelizujemy sprawę, podczas kiedy w płynach kryje się zwykle duża zawartość kalorycznego cukru! Zatem raz jeszcze - PIJMY WODĘ.

Również i wydłużający się proces redukcji może się przyczynić do braku wyraźnych efektów. Ciągłe utrzymywanie niskiej kaloryczności posiłków przyczynia się do spowolnienia metabolizmu. W takiej sytuacji należy go ponownie podkręcić. Wówczas czasowe zwiększenie podaży kalorii powinno rozwiązać problem.

Zostaw swój komentarz

* Nick:
* E-mail: (Nie publiczny)
   Strona www: (Strona internetowahttp://)
* Komentarz:
Kod obrazka