Porównaj (0)

Tendencje do tycia

Tendencje do tycia

Jak to jest, że kiedy przechadzając się, spotykamy osobę o wadze z pewnością większej, niż wskazywałaby zdrowa norma, od razu myślimy, że to efekt zasiedzenia w połączeniu z przejadaniem się? Oczywiście, to czynniki sprzyjające otyłości, ale nie wyczerpują one w pełni tematu. Istnieje bowiem coś takiego, jak „tendencja do tycia”, a wynika ona z genetycznych uwarunkowań organizmu do przybierania na wadze.

Problem otyłości wśród ludzi to nie przelewki. Nadwaga nie tylko pogarsza jakość naszego życia, utrudniając funkcjonowanie, a często nawet wykonywanie najprostszych czynności, ale też powoduje uczucie dyskomfortu i brak akceptacji własnego ciała, co z kolei rzutuje silnie na nasze zdrowie psychiczne. W obiegowej opinii jest ona efektem braku aktywności fizycznej, do tego objadania się i braku silnej woli. Jednak otyłość to problem znacznie szerszy, bo wynika nie tylko z przyczyn środowiskowych, ale też psychologicznych i wreszcie - genetycznych!

Właśnie tak! To nasze geny w dużej mierze wpływają na tempo przybierania masy ciała, jednak nie należy zrzucać na nie całej winy. Chociaż geny mają silne oddziaływanie, to finalnie zdrowa dieta i ćwiczenia mogą nas uchronić od nagłych skoków na wadze.

Genami, które warunkują tzw. tendencję do tycia są m.in. gen leptyny (LEP), gen receptora melanokortyny typu 4 czy gen FTO, jednak jest ich więcej. Ich skutkami są m.in. zaburzenia łaknienia (wzmożone łaknienie), zaburzenia gospodarki insulinowej oraz chroniczna hiperinsulinomia, szybsze przybieranie komórek tłuszczowych, słabsza reakcja na wpływ wysiłku fizycznego itd.

Jak widać, są to zaburzenia, które istotnie mogą wpływać na nasze wysiłki w walce o lepszą sylwetkę. Dlatego niektórym osobom, z natury kształtnym trudniej jest pracować nad zgrabnym ciałem, kiedy w sprawę miesza się choćby jeden taki gen… To wyjaśnia też niejako, dlaczego osoby bardzo szczupłe, wręcz chude są takie, pomimo braku dbałości o aspekt, jakim jest choćby sama dieta.

Warto więc rozwijać swoją wiedzę w tym temacie, ponieważ kiedy przyjdzie nam ocenić przypadkiem spotkaną na ulicy osobę z problemem otyłości, to może nie wytkniemy jej niemile palcem, a wykażemy się chociażby cieniem empatii i pomyślimy „Kto wie? Może stara się zeszczupleć, ale problem leży głębiej? W takim razie trzymam kciuki!”.

Zostaw swój komentarz

* Nick:
* E-mail: (Nie publiczny)
   Strona www: (Strona internetowahttp://)
* Komentarz:
Kod obrazka